Co to znaczy być odbiorcą informacyjnym?

Oczekując od dziennikarzy rzetelnego dziennikarstwa, musimy stać się świadomymi odbiorcami. Oczekując informacji, klikajmy faktycznie w informację. Nie w sensację, fake newsa, tabloidowe nagłówki. Kształt mediów to sprzężenie zwrotne między pracą dziennikarza, a codziennymi wyborami odbiorców. Głównym celem konsumentów sięgających po dziennikarskie treści jest przede wszystkim chęć bycia na bieżąco, śledzenia tego, co dzieje się na świecie, w którym żyją. Kolejnymi celami są poznanie stosunku innych ludzi do tego, co ich dotyczy, oraz uświadomienie sobie, do czego inni ludzie chcą ich nakłonić.

Pierwszy cel osiągniemy, zapoznając się z materiałem informacyjnym, do pozostałych – przybliżą nas teksty publicystyczne. Każdy, kto chce kształtować swój światopogląd, obserwować czy analizować przemiany i wydarzenia, sięga po coś więcej niż sprawozdania czy notki informacyjne. Zdecydowana większość ludzi zadowala się informacyjnymi gatunkami dziennikarskimi, dzięki którym zyskuje podstawowe informacje o świecie.Tyle im wystarczy. Szybkie kliknięcie, skonsumowanie przekazu – krótkiego, najczęściej wzbogaconego obrazem i powrót do swojej rzeczywistości. Stąd też głównym obowiązkiem dziennikarza informacyjnego jest o d p o w i e d z i a l n e informowanie społeczeństwa o tym, co się właśnie wydarza.

Dziennikarz, wykonując swój zawód, powinien przekazywać informacje w sposób jak najbardziej rzetelny i nie zajmować się tym, co ma nikłą wartość informacyjną. Nie powinien żaden reporter kłaniać się taniej sensacji, nie powinien uatrakcyjniać nagłówków, walczyć o poczytność i chwilowe zainteresowanie odbiorcy.

Francuski dziennik regionalny „Ouest-France” stosuje cztery zasady informowania. Polskim studentom-stażystom Jean-Pierre Chapelle powtarza jak mantrę, by:

  • mówić, nie szkodząc,  
  • pokazywać, nie szokując,
  • dawać świadectwo, nie atakując,
  • ujawniać, nie potępiając.

Co jednak zrobić w momencie, gdy współczesnego odbiorcę interesują przede wszystkim te informacje, które szkodzą, szokują, atakują i potępiają?Przekaz medialny ma sens tylko wtedy, kiedy trafia do odbiorców. Ważne jednak, by robił to celnie i adekwatnie. By do wymagającego odbiorcy trafiał komunikat rzetelny, do niezdrowo ciekawego – mniej rzetelny, acz atrakcyjny. Jasnym jest przecież, że jeśli odbiorca nie będzie zainteresowany, nawet najważniejszy przekaz nie będzie dla niego nic wart. Konieczne zatem okazało się wypracowanie takich rozwiązań, które zapewniłyby tekstom popularność i zainteresowanie.

Lufcikiem, przez który informacja uatrakcyjniona mogłaby wyciekać w stronę ciekawskiego odbiorcy, wydawało się pojawienie gatunku informacyjnego infotainment, który łączy informację z rozrywką (bawiąc – uczy). Wykorzystuje on środek przekazu, pokazując informacje w atrakcyjny, zaspokajający niezdrową ciekawość spaczonego odbiorcy, sposób. Idea infotainment, choć z pozoru wydaje się skutecznym pomysłem, ma jednak swoje minusy. Wzmacniając atrakcyjność tematu, a więc stosując nic innego, jak manipulację i zniekształcającą selekcję faktów, obniża się przecież znacząco jakość przekazywanych informacji.

Jedną z prób uświadomienia społeczeństwu tego, jak wielką rolę odgrywa dziś odbiorca mediów, jak jego zainteresowanie wpływa i kształtuje rynek medialny, była zeszłoroczna kampania społeczna #jestemdziennikarzem, przygotowana z okazji 10-lecia Plebiscytu MediaTory. Spot miał za zadanie uzmysłowić, że każdy, kto obserwuje media, staje się dziennikarzem, ponieważ jego (zdawać by się mogło – bezcenne) zainteresowanie warunkuje pracę redakcji. Twórcy kampanii chcieli ten fakt możliwie najdobitniej uzmysłowić swoim widzom. Wykorzystali więc fakt, że większość ludzi zobaczy spot na błyszczących ekranach komputerów, w których, po przyciemnieniu ekranu, zobaczą samych siebie.

Znaczna część adresatów spotu co do zasady myśli, że o treści tekstów decydują wyłącznie dziennikarze. Odbiorcy mediów wciąż nie zdają sobie sprawy, że przekazy medialne uwarunkowane są zainteresowaniem czytelników. To ono właśnie owocuje większą liczbą materiałów, dotyczących popularnej tematyki.

Wielką odpowiedzialnością i wyzwaniem jest dziś bycie kompetentnym i rzetelnym odbiorcą informacyjnym.

Agnieszka Szczurek
Agnieszka Szczurek
Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Od urodzenia mieszka w Krakowie, dzięki czemu zna go doskonale. Jeśli wyjeżdża, to zazwyczaj w góry. Tam udaje jej się znaleźć wolny czas, który w Krakowie nie może jej spotkać.